Pożar w Chinach: co Polacy powinni wiedzieć
Pożar w Chinach: zimna głowa, szybkie ruchy Jeśli jesteś z Polski i mieszkasz w Chinach albo dopiero się tam wybierasz, temat pożaru brzmi niby oczywiście: dym, alarm, ewakuacja, dzwonimy po pomoc. Tyle że w praktyce człowiek często łapie się na tym, że zna teorię, a w stresie nie wie, gdzie jest wyjście, jak nazwać problem po chińsku i komu właściwie powiedzieć, że sytuacja jest pilna. I tu właśnie robi się różnica między „jakoś to będzie” a „ogarniam”. ...
