Wielki głód w Chinach: jak oddzielić fakty od plotek
Wielki głód w Chinach: jedno hasło, dużo emocji i jeszcze więcej chaosu Jeśli mieszkasz w Chinach, studiujesz w Szanghaju, Kantonie czy Changsha albo dopiero szykujesz dokumenty na wyjazd, mogłeś wpisać w wyszukiwarkę hasło „wielki głód w Chinach”. Czasem robi to student przed zajęciami z historii, czasem ktoś po obejrzeniu krótkiego filmiku, a czasem rodzina w Polsce, która widzi dramatyczny post i od razu pyta: „Czy tam teraz jest bezpiecznie?”. No i tu warto na chwilę zdjąć nogę z gazu. To hasło może dotyczyć historycznej tragedii z końca lat 50. i początku lat 60. XX wieku, ale w mediach społecznościowych bywa też używane jako chwytliwy podpis do starych zdjęć, wyrwanych z kontekstu statystyk albo materiałów niezwiązanych z bieżącą sytuacją. Internet lubi emocje. Algorytm też. A gdy do gry wchodzą automatyczne tłumaczenia, screeny bez daty i filmiki pocięte na 20 sekund, łatwo o kompletny miszmasz. ...
