Języki w Chinach: jak nie zgubić się w codziennym chaosie
Języki w Chinach bez ściemy: co naprawdę działa na co dzień Jeśli dopiero pakujesz się do Chin albo już tu jesteś i czujesz, że językowo jest trochę jak na dworcu w godzinach szczytu — spokojnie, nie jesteś sam. Hasło „języki w Chinach” brzmi prosto, ale w praktyce oznacza kilka różnych rzeczy naraz: mandaryński w wersji szkolnej, lokalne dialekty, język pisany, skróty z WeChata, a czasem też angielski urywany na pół zdania. Dla Polaków to bywa zaskakujące, bo człowiek myśli: „no dobra, nauczę się chińskiego i po sprawie”. A potem okazuje się, że w jednym mieście każdy mówi trochę inaczej, a w sklepie, na uczelni i w urzędowym okienku przydają się zupełnie inne umiejętności. ...
